Plany, plany …

Plany, plany, plany… Jakie można mieć plany gdy niemalże cały świat szykuje się na apogeum epidemii koronawirusa, który właśnie odwraca do góry nogami, często zbyt brutalnie i tragicznie, życie milionów ludzi? 21 kwietnia 2020 roku mieliśmy lecieć na cztery dni z GDN do Reykjawiku. Islandia jest w naszych planach już od jakiegoś czasu i mieliśmy do niej przynajmniej ze dwa podejścia. Tym razem chcieliśmy powrócić po przerwie do realizacji naszego projektu zdobywania najwyższych szczytów w Europie i wejść na Hvannadalshnúkur, ale też pospacerować po czarnej plaży Reynisfjara czy wykąpać się w Błękitnej Lagunie. Zastanawiamy się nad lotem w czerwcu chociaż podróż w tym czasie, póki co, też wydaje się mało realna…

Fot. Zdjęcie z naszej majówki. Wprawdzie ubiegłorocznej, ale ponieważ destynacja zaskoczyła nas bardzo pozytywnie pod wieloma względami, wracamy do wspomnień z wyjazdu w krótkiej relacji i licznych zdjęciach już za kilka dni u nas na Blogu. Wulkany błotne w Azerbejdżanie! Wiedzieliście?

jm

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn