Jak zdobywaliśmy najwyższą górę Węgier,

czyli wyprawa na KÉKES 1014m w Górach Mátra

06 września 2013 roku

 

W lesie bukowym Gór Mátra, trójbarwny kamień sygnalizuje, że właśnie dotarliśmy do najwyższego punktu Węgier –

zdobyliśmy  Kėkes 1014m.

Lecz zanim dotarliśmy na szczyt…

 

musieliśmy przebyć żmudną, monotonną drogę, z licznymi trudnościami…

 

w postaci chociażby licznych dziur w asfalcie, które skrupulatnie były przez ekipę drogową usuwane? Łatane?

W każdym razie panowie starali się by wyglądało to na kawał ciężkiej roboty.

 

Jeśli chodzi o szlak na Kékes to nie dajcie się zwieść pozornie prostej i oczywistej drodze na wierzchołek –

rzut oka na plan trasy nie zajmie dużo czasu, a w razie kłopotu z orientacją na pewno okaże się nieoceniony ;)

 

I nie żeby tylko asfalt i asfalt ;)

Gdzieniegdzie na drogę „wdzierał” się znany z przewodnickich opisów trasy las bukowy.

 

Jeśli ktoś chciałby poszaleć na Węgrzech na nartach, to nic prostszego. I to na najwyższej górze w tym kraju.

Kékes to dwa stoki narciarskie – północny (łatwiejszy) i południowy (trudniejszy).

 

 Subtelnie wmontowana w bukowy krajobraz infrastruktura narciarska.

 

 Dwojewkoronie ;) dzielnie radzą sobie z trudami podejścia i ostro napierają na Kékes ;)

 

Ufff ;) wreszcie na szczycie. I wymarzona pogoda ;-)

 

Kilka kroków od zacnego trójkolorowego kamienia – wieża telewizyjna.

Jak już stawiać takie wieże to oczywiście w najwyższym miejscu w kraju ;)

 

Przed wjazdem windą na wieżę telewizyjną warto zapoznać się z informacjami przy wejściu (jak wyżej).

Dla tych, którym nic się nie kojarzy – Uwaga! Niebezpieczeństwo poślizgu!

Człowiek wyrżnie, głowę rozbije, zęby straci bo ni w ząb ;) nie jest w stanie rozszyfrować co Węgier-bratanek miał na myśli…

 

Lecz przed dotarciem do windy… Wejście-wyjście-wyjście-wejście… Be(járat)invited można by sobie skojarzyć (jak się wcześniej mocowało z drzwiami lub zerknęło do tłumacza Google...) Chociaż u nas to się chyba częściej spotyka pchać-ciągnąć-ciągnąć-pchać…

 

Nasunąć się może skojarzenie z niemiecką Fernsehturm z berlińskiego Alexanderplatz, do której węgierskiej wieży telewizyjnej wprawdzie daleko lecz widok z tej drugiej równie ujmujący. No i stoi w najwyższym miejscu w kraju, a trudno by ta berlińska Fernsehturm stanęła na szczycie Zugspitze;)

 

W przewodnickich opisach znaleźć można informację o kolekcji miniaturowych alkoholi, która znajduje się na wieży telewizyjnej… Rzut oka na trunkowe zbiory i… nic specjalnego. Że obrazów brak, warto czymś ściany „przyozdobić” ;)

 

Z daleka wygląda to jak jeszcze jeden kramik z tandetnymi pamiątkami, zwykły stragan szmaciarski…

Węgierscy motocykliści upodobali sobie najwyższą górę w kraju na miejsce pamięci tych, którzy na motorach zginęli.

 

Teren na szczycie Kékesa i słoneczna pogoda skłania do piknikowania.

 

A na zejściu okazało się, że dzielna brygada drogowa uporała się z „trudnościami” na drodze.

 

Niestrudzony zdobyciem najwyższej góry Węgier Wojtek przebiegł 08 września 2013 roku w Budapeszcie półmaraton w niedoścignionym dla mnie czasie 1:47:02! Pewnie nie bez znaczenia był nieoceniony support team na trasie ;)

 

Dla malkontentów i nieprzekonanych FOTOprawierelacją warto dodać, że Kékes wskazywany jest, obok Dunaju i Balatonu,

na jedną z największych atrakcji turystycznych Węgier ;-)