Wojtek. Mój mąż in spe. Kolos 2004 w kategorii „Alpinizm”, wyróżniony za nową drogę na Torre Sur del Paine, środkiem 800 m ściany (pierwsza polska nowa droga ścianowa w Patagonii Chilijskiej). Laureat Jedynki 2004, nagrody środowisk wspinaczkowych, przyznawanej raz do roku tylko jednej osobie bądź zespołowi, w tym przypadku za Torre Sur i Trzeci Stopień Wyobcowania. Instruktor taternictwa (nr uprawnienia 174), który konsekwentnie odmawia mi fachowego przeszkolenia tatrzańskiego ;) Założyciel Ekspedycji, agencji wyjazdowo – wyprawowej w najdalsze zakątki kuli ziemskiej, jej spiritus movens i prowadzący na najwyższe góry kontynentów. Trzykrotny zdobywca McKinleya, Elbrusa i Aconcaguy, 8 razy stanął na wierzchołku Kilimandżaro i 15 na szczycie Mont Blanc. Na koncie wiele dróg tatrzańskich i (naliczonych właśnie) 28 alpejskich czterotysięczników. Ufff, dużo tego (i nie wszystko „naliczone”) i chyba wystarczy żeby pokazać, że moja druga połowa w dwojewkoronie.pl to nie tylko sloganowy „człowiek gór” ale przede wszystkim „człowiek drogi” (nie wiem czy zdaje sobie sprawę, że tak mi się, m.in., właśnie jawi ;)…). Człowiek, który ze zdobycia Wieżycy czy Góry Dylewskiej potrafi czerpać autentyczną radość, człowiek, który pomimo, że kocha góry, swoje życie od jakiegoś już czasu spędza w Gdańsku, nad brzegiem morza (o ironiooo… ;)). Czarujący uśmiech. I mega iskrzenie na linii: on – ja (czasami lepiej nie być zbyt blisko bo iskry lecą ;) i gromy walą ;)) Póki co, szczęśliwie, naczynia w domu całe ;) A kiedyś bramkarz Drwęcy Golub – Dobrzyń i Elany Toruń :D (kto by pomyślał)